Dyniowo – pomarańczowy tofurnik

No dobra, skoro wskoczyliśmy już w świąteczne klimaty: było już adwentowo, był zakwas buraczany, było ubieranie choinki i sposoby na zmarnowanie przedświątecznej atmosfery, to teraz czas na dobrości – słodkości. W tym roku, zamiast tradycyjnego sernika upiekę dyniowo – pomarańczowy tofurnik. Zakochałam się w jego smaku i wybitnie kojarzy mi się ze świętami (pewnie to przez te pomarańcze i cynamon). W przepisie nie ma ani mąki (nada się dla bezglutenowców), ani jaj, ani produktów mlecznych, więc jeśli jesteś weganinem, masz alergię na któryś z tych produktów, albo, po prostu masz ochotę na coś innego i nowego, na alternatywę dla tradycyjnego sernika, to ten jest idealny dla Ciebie! I jest jeszcze jedna zaleta tego ciasta: dużo łatwiej go upiec niż tradycyjny sernik z sera i jaj. Podany przepis jest na tortownicę 18 – 22 cm.

Na samym początku przygotuj sobie puree z dyni. Jak? To bardzo proste. Ja swoje przygotowałam z dyni Hokkaido: oczyściłam z pestek, umyłam, pkroiłam w mniejsze kawałki, włożyłam do gotującej się wody i gotowałam do miękkości ok. 10 – 15 minut, odcedziłam, wystudziłam i zblendowałam na puree (ze skórką). Jeżeli masz zwykłą dynię, to puree przygotuj w piekarniku: oczyść z pestek, obierz ze skórki, pokrój na mniejsze kawałki, ułóż na blaszce lub w jakimś naczyniu żaroodpornym i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni i piecz przez godzinę. Następnie zblenduj. Takie puree można zamrozić na późniejsze potrzeby.

Kiedy już będziesz mieć gotowe puree, przygotuj pozostałe składniki:

Spód:

  • 150 g ciastek owsianych
  • 3 łyżki masła orzechowego lub oleju kokosowego virgin (ale z masłem orzechowym jest dużo ciekawszy smak)

Składniki umieść w naczyniu blendera i zmiksuj na grube okruchy (jeśli nie masz blendera zrób to ręcznie przy pomocy drewnianej pałki i na koniec rękami wymieszaj z masłem orzechowym). Tortownicę wyłóż papierem do pieczenia i na dno wysyp pokruszony spód, przy pomocy palców tortownicę wyciśnij okruchami, a następnie odstaw do lodówki.

Masa tofurnikowa:

  • 2 kostki tofu naturalnego / 2 x 180 g
  • 1/2 szklanki puree dyniowego
  • 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka mleka kokosowego z puszki
  • 3/4 szklanki cukru pudru, syropu z agawy lub jakiejś melasy
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/3 szklanki soku z cytryny
  • 1/4 szklanki soku pomarańczowego
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • szczypta soli

Wszystkie składniki poza mlekiem umieść w misce i przy pomocy ręcznego blendera zmiksuj na bardzo gładką masę – dopiero kiedy masa będzie gładka, stopniowo wlewaj mleko cały czas miksując. Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Przygotowaną masę wylej na schłodzony spód i piecz przez 15 minut, po tym czasie temperaturę zmniejsz do 120 stopni i piecz kolejne 55 minut. Na dno piekarnika dobrze jest wstawić małe żaroodporne naczynie z wodą, dzięki czemu wytworzy się para wodna i ciasto nie powinno popękać. Po upływie tego czasu wyłącz piekarnik, ale pozostaw tofurnik jeszcze na 20 minut w środku. Dopiero po tym czasie delikatnie wyjmij go i studź przez przynajmniej  2 – 3 godziny.

Polewa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1/2 szklanki mleka kokosowego
  • do obsypania: prażony sezam lub wiórki kokosowe

Rozpuść w kąpieli wodnej czekoladę i dodaj mleko. Pozostaw do ostudzenia i delikatnie polej tofurnik, obsyp posypką i zostaw w lodówce do stężenia.

tofurnik_1