BezoweLove

Będzie niezdrowo. Chociaż nie, nic niezdrowego tam nie ma. Ale na pewno będzie bardzo kalorycznie i przepysznie. Beza chodziła za mną od pewnego czasu, ale jakoś tak się nie składało. Poza tym postanowienie o ograniczeniu cukru, byciu fit i w ogóle. Ale w końcu uległam. A może to z rozpaczy po oddaniu dziecka do żłoba? Tak, tak, moje biedne dzieciątko wychowywane jest przez obcych przez całe 3 godziny dziennie. Albo z nadmiaru czasu… Poza tym wszystko przez to, że robiłam jakieś danie dla Miśki, w którym były żółtka. Skoro zużyłam żółtka, to białka zostały. Dwa dni do mnie mówiły za każdym razem, kiedy otwierałam lodówkę, aż w końcu nie dałam rady im się oprzeć :) Miałam tylko 3 białka, więc uznałam, ze grzech nie będzie taki duży… I machnęłam sobie bezę cappuccino ze słodką wkładką i bakaliami. Wyszła nie za duża, jednowarstwowa, w sam raz dla dwójki 😉

beza

beza_2

Mmmm…Ślinka mi cieknie 😉

Składniki:

  • 3 białka
  • 150 – 180 g drobnego cukru
  • 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • szczypta soli
  • 1 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • małe opakowanie śmietany kremówki
  • kajmak w puszce
  • kakao (lub karob) do posypania
  • bakalie, orzechy do przyozdobienia (ja użyłam orzechy pekan, włoskie i daktyle)

Cukier wymieszaj z kawą. Białka (nie muszą być w temperaturze pokojowej) ubij ze szczyptą soli do sztywności. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawaj cukier wymieszany z kawą, ubijając dokładnie po każdym dodaniu. Na koniec dodaj ocet i ubij. Na sam koniec dodaj przesianą skrobię ziemniaczaną i delikatnie wymieszaj szpatułką.

Blachę wyłóż papierem do pieczenia lub matą teflonową. Na papierze narysuj okrąg o średnicy około 22 cm i wyłóż na niego masę bezową, ukształtuj od spodu szpatułką, wyrównaj wierzch.

Piekarnik rozgrzej do temperatury 180ºC. Umieść ubite jajka w piekarniku i natychmiast przekręcić temperaturę do 150ºC. Piecz przez około 1 godzinę. Beza powinna być sztywna i chrupiąca z wierzchu, piankowa wewnątrz. Zostaw do wystudzenia w uchylonym lekko piekarniku.

Kiedy Twoja beza będzie już całkowicie wystudzona,  ubij śmietanę kremówkę (śmietana, misa i końcówka do ubijania muszą być zimne). Na bezę wyłóż kajmak,a na niego delikatnie śmietanę. Oprósz kakao i posyp ulubionymi bakaliami.

Przy okazji tego ciasta musieliśmy być z Małżem bezowymi skrytożercami, żeby Miśka nie widziała, że pochłaniamy coś słodkiego, co jest dla niej zakazane (alergia na białko jaja). Jednak przyłapała nas… Dlatego, żeby nie padła z żalu i żeby zaświętować przybycie Wróżki Zębuszki znalazłam bezę zrobioną bez białek. Niemożliwe? A jednak. Przepis znalazłam na mojewypieki.com. Co prawda Dorota zrobiła małe beziki, ale ja zrobiłam Pavlovą. I powiem Wam, ze w smaku trudno poznać roznicę :)

beza_3

beza_4

Zamiast białek używamy  wody po ciecierzycy w puszce. Reszta składników bez zmian (nie dodajemy tylko mąki ziemniaczanej i kawy). Ubijanie piany w tym przypadku trwa dłużej niż tradycyjnej. Cukier dodajemy łyżka po łyżce i długo ubijamy po każdej. Na koniec ocet winny. Powinna powstać gęsta, sztywna, błyszcząca piana.

Z wody z jednej puszki powstały mi 2 bezy, które piekłam wg. wskazówek wyżej. Przedłużyłam pieczenie o jakieś 20 – 30 minut i studziłam również w uchylonym piekarniku.

Po wystudzeniu na bezę wyłóż kajmak i ubitą pianę, następnie drugą bezę, znowu kajmak i śmietanę. Posyp kakao i bakaliami.

Beza była taka pyszna, że mały człowiek za wszelką cenę próbował się do niej dobrać i nie pozwalał mi zrobić zdjęcia :)

beza_5