Bransoletka bezpieczeństwa

Szykując się na urlop, w ferworze walki z bagażami, ostatnią rzeczą o jakiej myślimy jest to, czy wszystko będzie ok, czy cali wrócimy i nie będzie kłopotów. Bo i po co czarnowróżyć przed wyczekanymi wakacjami! Słońce, plaża, słodkie nieróbstwo (możliwe w ogóle z dziećmi?). Chyba, że wolicie bardziej aktywne spędzanie czasu – wtedy mamy: tłok wielkich miast, gorąc, zabytki (ale też fajnie!). W centrum tego całego odpoczynko – zwiedzania są masze dzieciaki.
Podekscytowane, uradowane, pełne sił i energii by odkrywać nowe, w swoim małym wakacyjnym szaleństwie zapominają to, czego uczymy je przez cały rok: „pilnuj się rodziców”, „nie uciekaj”, „mów jak odchodzisz, żebyśmy wiedzieli gdzie jesteś”, etc., a i my bardziej wyluzowani dajemy im więcej swobody. Ale, ale.. Zanim pojedziemy na urlop i zanim zdążymy się całkowicie wyluzować, „dmuchnijmy na zimno” i zabezpieczmy nasze dziecię na wszelki wypadek.

Jeśli mamy chodzące, wyjątkowo ruchliwe dziecko (lub więcej niż jedno wyjątkowo ruchliwe df-skip-hop-plecak-ze-smycza-sowaziecko) możemy założyć mu smycz (tak, SMYCZ) 😉 Hmmm…czy to dobry pomysł? Sama nie wiem, w końcu dziecko to nie pies. Mimo, że Misia była, i nadal jest, ruchliwa (wstaje, żeby usiąść, siada, żeby wstać) nie musiałam nigdy uciekać się do takich metod. Może dlatego, że ona zawsze bardzo pilnował się na spacerach i nigdy nie oddalała sama. Jednak patrząc na 8 – miesięczną Polę zastanawiam się, czy już się w taki gadżet nie zaopatrzyć. Zobaczymy co przyniesie przyszłość. W razie czego mam na uwadze bardziej „cywilizowaną” wersję smyczy, czyli plecak firmy Skip – Hop (bardzo lubimy ich produkty) z wbudowaną smyczą :)

A tymczasem coś dla dzieciaczków, które nie wymagają tak drastycznych metod :) Robiąc ostatnio zakupy w Rossmanie natrafiłam na bardzo fajny gadżet. Jest to opaska na rękę z miejscem gdzie możemy napisać imię dziecka i nr telefonu do rodzica. Oczywiście zakupiłam kilka sztuk tego cudeńka i Miska będzie dostawała taką „biżuterię” za każdym razem kiedy będziemy odwiedzać zatłoczone miejsca. Opaska jest wielorazowego użytku, dość mocna, odporna na wodę (nie rozpuści się po kąpieli w morzu), a przede wszystkim ładna i kolorowa. Polecam Wam, jeśli macie na uwadze bezpieczeństwo swoich dzieci.

opaska bezpieczeństwa